Jak sztuczna inteligencja wpływa na psychikę, emocje i rozwój dziecka i co to jest cyforwe echo.
W 1862 roku pismo The Lancet – jedno z najbardziej prestiżowych czasopism medycznych – powołało specjalną komisję do zbadania „wpływu podróży koleją na zdrowie publiczne”. Lekarze alarmowali wówczas o zjawisku „kolejowej nerwowości” – dokładnie tak, jak dziś debatujemy o „cyfrowym uzależnieniu”.
Z drugiej strony jeszcze w latach 50. XX wieku stosowano papierosy jako… lek na astmę. Tak zwane „papierosy na astmę” (np. marki Potter’s) były sprzedawane w aptekach. Choć zawarte w nich alkaloidy rzeczywiście chwilowo rozkurczały drogi oddechowe, sam dym oraz toksyny prowadziły do trwałego uszkodzenia płuc.
Historia pokazuje więc jasno: rozwój technologii jest nieunikniony, ale zawsze wymaga refleksji. Mamy prawo do rzetelnej informacji o tym, w jaki sposób świat online i AI wpływają na nasze zdrowie – a przede wszystkim na zdrowie naszych dzieci.
Dziś jesteśmy świadkami sytuacji, w której wielkie firmy Big Tech próbują minimalizować lub ukrywać fakty dotyczące skutków oddziaływania sztucznej inteligencji i mediów społecznościowych. Na szczęście istnieją również niezależni naukowcy i badacze, którym zależy na prawdzie.
W obliczu ogromnego natłoku informacji trudno zachować pełną obiektywność, analizując wpływ świata internetu na psychikę młodych ludzi. Z jednej strony nowe media i AI są źródłem wsparcia, wiedzy oraz rozwoju. Z drugiej – niewłaściwie wykorzystywane – mogą stać się narzędziem realnie wpływającym na funkcjonowanie mózgu.
Jedną z kluczowych kwestii jest podatność nastolatków na działanie AI. Nie wynika ona z naiwności, lecz z biologii mózgu. Kora przedczołowa – odpowiedzialna za logiczne myślenie i kontrolę impulsów – nadal się rozwija. Jednocześnie układ limbiczny, odpowiadający za emocje, działa bardzo intensywnie. W efekcie AI może omijać racjonalne mechanizmy i trafiać bezpośrednio w potrzebę akceptacji, oferując relację pozbawioną konfliktu, która dla młodego człowieka wydaje się bezpiecznym azylem.
Mechanizm ten łączy się ze zjawiskiem tzw. „cyfrowego echa”, znanego również jako bańka algorytmiczna. Polega on na tym, że algorytmy – zamiast konfrontować użytkownika z różnymi perspektywami – wzmacniają jego aktualne przekonania i stan emocjonalny. W relacji z nastolatkiem sztuczna inteligencja może działać jak cyfrowe lustro, które bezkrytycznie potwierdza zniekształcenia poznawcze, wzmacnia smutek lub lęk i daje złudne poczucie pełnej akceptacji.
Tego rodzaju interakcje ograniczają kontakt z odmiennymi punktami widzenia, które są niezbędne dla prawidłowego rozwoju kory przedczołowej oraz umiejętności krytycznego myślenia. Zamiast budować odporność psychiczną, mechanizm „Echo AI” może zamykać młodego człowieka w hermetycznej bańce własnych przekonań, gdzie każda destrukcyjna myśl zaczyna być odbierana jako obiektywna prawda. W skrajnych przypadkach prowadzi to do osłabienia kontaktu z rzeczywistością i emocjonalnego uzależnienia od systemu, który zawsze „przyznaje rację”.
Na koniec warto podkreślić, że naturalnym uzupełnieniem niedojrzałych jeszcze struktur mózgu dziecka jesteśmy my – dorośli. To my pełnimy funkcję regulacyjną: przypominamy, stawiamy granice, uczymy i modelujemy zachowania. To na nas spoczywa odpowiedzialność za rozumienie zmian zachodzących we współczesnym świecie i wspieranie dzieci w ich bezpiecznym przechodzeniu przez ten proces.
Nasze Centrum jeszcze w 2026 roku ogłosi specjalne szkolenie dla rodziców, poświęcone wpływowi nowych technologii i sztucznej inteligencji na psychikę człowieka – ze szczególnym uwzględnieniem dzieci i młodzieży.
Psychoterapia dzieci i młodzieży Ełk - Michał Łebski
Żródła - (J. De Freitas i wsp. (2023), Common Sense Media (2024/2025) pt. "Talk, Trust, and Trade-Offs", V. Bakir i A. McStay (2023). )
