Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Dużo czasu minęło od ostatniego wpisu na naszym blogu. Jest to spowodowane naszym zaangażowaniem w utworzenie Ośrodka środowiskowej Opieki Psychologicznej i psychoterapeutycznej dla Dzieci i Młodzieży w Ełku.

Ale do rzeczy

Obiecaliśmy, że przyjrzymy się sytuacji, w której dzieciom trudno jest zapanować nad potrzebą sprawiania sobie przyjemności. Czy to w postaci grania w gry, czy jedzenia słodyczy czy innych potrzeb wiążących się z przyjemnościami. Trudność ta związana jest z umiejętnością samokontroli.

Co to takiego ta samokontrola? Otóż jest swego rodzaju umiejętnością, której można się nauczyć ale ma ona również swoje uwarunkowania biologiczne. Oznacza to, że niektórym dzieciom powstrzymanie się od grania podczas np. lekcji online przychodzi łatwiej a innym trudniej, jedne są wstanie się opanować a drugie nie. Na szczęście Każdy samokontroli może się nauczyć. Za to najbardziej odpowiedzialni są? No niestety, jak zwykle rodzice.

Idąc na skróty w słynnym badaniu Marshala z Piankami – Marshemellow okazało się, że dzieciom, które miały ukryte pianki było dużo łatwiej ich nie zjeść niż dzieciom, które pianki widziały. Również dzieci, które darzyły badacza lub opiekuna projektu większym zaufaniem potrafiły łatwiej się powstrzymać od jedzenia pianek. Na końcu naszego skrótowego wywodu warto zauważyć, że dzieci z wyższą samokontrolą podczas badań MRI wykazywały inne funkcjonalne obszaru w mózgu niż dzieci, które nie umiały się powstrzymać od zjedzenia pianki – a więc uwarunkowania biologiczne.

Wnioski dla nas jako rodziców?

Ano 😊 Ogólnie dzieci muszą nauczyć się jak można kontrolować swoje potrzeby dzięki nam np., obserwując nasze zachowanie, działa to najlepiej wtedy gdy mamy z dziećmi dobrą, głęboką relację a one darzą nas zaufaniem. Ponadto warto pomagać dzieciom w opanowaniu swoich potrzeb poprzez prostą metodę zwaną kontrolowaniem. Kontrola nad naszymi pociechami jak wynika z badań często sprawia, że dzieci rzadziej wpadają w kłopoty (typu uzależnienie, czy problemy z prawem), WAŻNE – aby kontrola nie nosiła znamion dyktatury!!!

Po co nam samokontrola – z badań Marshalla wynika, że dzieci, które umiały powstrzymać się od jedzenia pianek w dorosłym życiu radziły sobie lepiej z różnymi problemami, niż dzieci które pianki jadły szybciej. Ponadto osoby, które mają większe umiejętności samokontroli mają większe szanse na zdobywanie sukcesów a co za tym idzie mogą zwiększać swoje poczucie sprawczości i własnej wartości.

Link do badania Marshalla

https://www.youtube.com/watch?v=QX_oy9614HQ

Mam nadzieję, że nasze wywody dadzą Państwu pole do refleksji 😊

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna

Coraz częściej rodzice martwią się o to, że dzieci destrukcyjnie korzystają z komputera , w szczególności z gier oraz portali społecznościowych. Z wyników badań zebranych przez naszego kolegę Psychoterapeutę Jarka Bartnowskiego wynika, że czas spędzany przed komputerem wzrósł ze średnio 3 h w roku 2019 do aż 8 w roku 2020/2021. Część z dzieci niestety korzysta z funkcji rekreacyjnych i możliwości sieci podczas lekcji co sprawia, że mają ogromne zaległości i zaczynają mocno odstawać od grupy.

 

Czy słynny test Stanford marshmallow experiment ma jakiś związek z tym, że dzieci i młodzież mają problem w skupieniu się na lekcjach kosztem przyjemności? Napiszemy o tym już niedługo :)

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Mam nadzieję, że za rok będzie można powiedzieć, że Psycholog z Ełku Michał Łebski się mylił ale na ten moment…..

 

TRZEBA WOŁAĆ GŁOŚNO I WYRAŹNIE KRZYCZEĆ !!!!!!

 

Izolacja całego społeczeństwa w imię najważniejszej wartości czyli życia jest „dobra” tylko dla części naszej populacji. Niestety chroni nas tylko przed jednym z elementów epidemii (jeśli w ogóle JEST SKUTECZNA).

Jak wiadomo najbardziej narażeni na zakażenie są ludzie starsi a dzieci i młodzież najmniej.

Ale wiadomo również, że izolacja drastycznie pogarsza stan zdrowia psychicznego wszystkich ludzi a w szczególności dzieci i młodzieży.

Fakty oznaczają, że podczas obostrzeń nakładanych w związku z pandemią bagatelizowane są skutki zaburzeń psychicznych w tym depresji, która jest jednym z najczęstszych czynników podejmowania prób samobójczych. Z badań KUL wynika, że w roku 2020 liczba osób chorych na depresję wzrosła o około 100% w Polsce, dla porównania w USA o około 300% a w samym Nowym Jorku aż o 400% wzrosła ilości osób chorych na depresję.  W roku 2017 na to zaburzenie w Polsce chorowało  1 878 988 chorych (a trzeba wziąć pod uwagę, że liczba ta może sięgać nawet ponad 3 000 000 ponieważ duża cześć chorych nie jest brana pod uwagę. A więc ....ile osób potrzebuje pomocy w 2021 w związku z depresją?. Niestety statystki różnią się. Nfz czy policja pokazuje statystki inne, powiedzmy swoje a WHO swoje.  Z tym, że żadne z tych statystyk nie uwzględniają dokładnych danych od prywatnych gabinetów psychologicznych ani fundacji a to właśnie tu leczy się duża część osób, u których rozwijają się zaburzenia depresyjne !!!! To oczywiste, że rodzic dziecka z myślami samobójczymi nie będzie czekał 2 tygodnie na wizytę na NFZ….

 

W imieniu dzieci i młodzieży oraz ich rodziców …. PROSIMY O NATYCHMIASTOWE URUCHOMIENIE PROCEDURY ODBLOKOWANIA IZOLACJI DLA DZIECI I MŁODZIEŻY LUB WPROWADZANIE ŚRODKÓW ZASTĘPCZYCH JAKO PROFILAKTYKI DOT. ZABURZEŃ PSYCHICZNYCH !!!!!!!

 

NIE NARAŻAJMY ICH ŻYCIA KOSZTEM ŻYCIA INNYCH … skutki izolacji są już wystarczająco widoczne a żniwo tej sytuacji powoli z tendencją wzrostową zbierane.